Login:

Logując się, akceptuję OWU | Przypomnij hasło

Zaatakować pomimo tego?


BilboBaggins5
Poziom 117
Punkty życia
15 %
Doświadczenie
12.83 %
Siła
387
Władanie bronią
1078
Zręczność
931
Budowa fizyczna
502
Charyzma
819
Inteligencja
579
Pancerz 16814
Obrażenia 422 - 482
Ostrzeżenie

Ten przedmiot stanie się związany duszą, jeśli go założysz!



Charakterystyka

KUPIĘ ZWÓJ CIERPIENIA

Essedarius
Via-Sacra*Archon-Patriarch.


Pytasz czym jest Wojna?

Starszy brat z bitew wraca odpocząć,
Dopada go młodszy o radę prosząc.
Powiedz miły mój bracie, co to jest Wojna?
Żołnierz kręci głową wzdychając z wolna

Pytasz czym Wojna jest prawdziwa?
Wiem to, choć moja broda jeszcze nie siwa.
Powiem, bo nie wie kto nie był w okopie,
Usiądź i słuchaj, co brat rzecze tobie

Wojna
To nie spacer niedzielny,
Tam wytrwa tylko dzielny.
Przy każdym kroku pot zalewa skronie,
Bo wejście na minę oznacza szybki koniec

Wojna
To nie obóz leśny harcerzy,
Tam zwierzę z broni mierzy.
Bo warty nie są przed niedźwiedziami,
Niedźwiedzie nie zarzynają we śnie nożami

Wojna
To nie taniec w letniego deszczu kroplach,
Tam ludzie przed deszczem skryci w okopach.
Bo krople z samolotów padają, ciała żołnierzy rozrywają,
Ziemię wojacy nawadniają, łzy rzewne strugami spływają

Wojna
To nie krótka szkolna wyprawa,
Tam nie wiesz, co w losie przypada.
Nie wiesz, gdzie cię szalone koleje zdarzeń wywiodą,
Kiedy rodzinę ujrzysz? Czy ujrzysz nim cię w grobie złożą?

Wojna
To nie strzelanie do kaczek,
Tam kaczki maja kolekcje czaszek.
Bo kaczki nie zabijają, nie biorą jeńców i nie torturują,
Tam kaczki granaty miotają, żywcem chwytają i okrutnie mordują

Wojna
To nie kariera w poszukiwaniu sławy,
Tam nikt nie pamięta oddanych dla sprawy.
Nie ma aparatów, dziennikarzy, ni kamer, ni telewizji,
Giniesz sam łapiąc za zdjęcie rodziny, wokół tylko chłopcy z dywizji

Kamienie w rekach trzymam
Przed soba oblicze mam,
Tego co mnie nekal,
Tego co zyc nie pozwalal

Patrz mi teraz w oczy,
Tak jak ja gdy Ty
Na ziemi kopales mnie
Teraz bede sie mscic

Zemsta slodka jest,
jesli powoli ja pijesz
Padnij na kolana
kara cie nie minie

Twa krew splywa mi po bucie
Zrenice zwezaja sie
lecz i tak nie uciekniesz
bo zlapie twoja grzeszna dusze

Rzuce ja na ofiarny stos
Rzuce tam gdzie moje dobro
Splonie dusza
Splonie czystosc
Zbawic Cie nie zdola nikt

Zesmta slodka jest
jesli powoli ja pijesz
Moj cel powoli dopala sie
kara i ciebie nie minie


Serce me rozdarte placze
Nie ma leku by zaleczyc rane
Za wlasne czyny pokarane
Czy jest wybawienie o Panie?
Ile mozna placic za mlodosci
Glupote i bezmyslnosci plany
Dotknij mego serca a zaleczysz
Ma rane bym zyl dalej
Lecz skoro masz inne plany
To szybko zabij mnie Moj Panie
Nie daj wolnosci nienawisci
W ktorej me serce jest skapane
Blagam Cie o to Panie

Wsrod wielu znakomitych wojownikow , najwspanialszym
jest czas - nawet smierc nie jest w stanie go pokonac

Walcz gdy nie widac celu
Walcz gdy przyjaciol niewielu
Walcz kiedy swiat sie wali
Walcz kiedy wrogowie wytrwali
Walcz gdy nie masz juz sily
Walcz kiedy los jest niemily
Walcz kiedy utna ci dlonie
Walcz gdy przebija ci skronie
Walcz kiedy krew sie leje
Walcz kiedy krok twoj sie chwieje
Walcz dla blasku i chwaly
Walcz bez zycia obawy

Nic nie zostanie zapomniane, Nic nie zostanie wybaczone

Z mroku wynurzyla sie jasna postac . Oczy przybysza byly jak czarne studnie bez dna. Oceany madrosci i doswiadczenia. Wojownik stanal na skraju ciemnosci i rozejrzal sie w kolo. - Tak. To moja ziemia obiecana. Zmyje ja krwia i cierpieniem, a miliony smokow szeptac beda moje imie z lekiem i nabozna czcia. Z umieszczonej na plecach pochwy wydobyl blekitne ostrze. Delikatne refleksy gwiazd zamrugaly z niego milionowymi refleksami, fasetkowana glownia miecza zalsnila plomieniem. Powrocil Chaos

poczatek gry 11 X 2007